czwartek, czerwca 14, 2012

W co się ubrać?

żródło: Pinterest


To odwieczne pytanie kobiet, ale nie o przebierankach chcę dziś pisać, a... o przygotowaniach do tańca. Często przed zajęciami zastanawiam się co włożyć, żeby ubrania nie krępowały moich ruchów i jednocześnie czuć się dobrze ubraną. Dobór stroju zależy oczywiście od rodzaju tańca, na jaki się wybieram - na stretching nie wskoczę przecież w spódnicę i obcasy :) Ten strój sprawdzi się za to do nauki tańca towarzyskiego.
Jeżeli już mowa o stretchingu, to moim zdaniem do zajęć, gdzie będziemy skakać lub wykonywać dużo energicznych kroków najlepsze jest sportowe obuwie oraz wygodne spodnie nie krępujące ruchów. Z obserwacji na zajęciach zauważyłam, że dużo osób przychodzi w dresach i luźnych ciuchach. Dla Panów, jak najbardziej! Ja natomiast lubię poczuć się kobieco, tym bardziej oglądając się w lustrach w całej sali :) Zamiast dresów wybieram leginsy (moim zdaniem najwygodniejsze), a gdy jest cieplej - krótkie spodenki. Lubię dopasowane stroje, bo wtedy dokładniej widać każdy wykonywany ruch, a więc jeszcze bardziej dopracowujemy choreografię. Ale co kto lubi :)
Oczywiście nie ma jednej uniwersalnej zasady - na dancehall czy hip-hop luźne ubrania sprawdzają się w 100%. Tu przede wszystkim pasują duże, luźne t-shirty i sportowe buty.
żródło: Pinterest


Zupełnie inaczej ubierzemy się natomiast na taniec w parze. Na zajęcia z partnerem prawie zawsze zakładam  spódnicę lub sukienkę. Czuję się wtedy bardziej kobieco i łatwiej jest mi wczuć się w taniec. Z butami jest różnie, zależnie od stanu wyczerpania stóp ;) Staram się tańczyć na obcasach - nawet niewielki obcas sprawia, że ruszamy się bardziej kobieco. Choć na przykład do energicznych tańców, jak na przykład jive, wygodniej jest na płaskim obcasie. Niektóre Panie wybierają szpilki, ale trzeba być bardzo wprawioną - samo chodzenie w nich sprawia niektórym trudność, a co dopiero koordynacja ruchów w tańcu ;)
Jeszcze inaczej jest przy zajęciach dla kobiet typu sexy dance. Niektóre z nas wkładają wysokie obcasy, żeby podkreślić kobiecość wykonywanych kroków. Ja z kolei na tych zajęciach wolę bardziej się przyłożyć do pracy nad swoim ciałem niż skupieniem nad koordynacją ruchów.
A Panowie? Niektórzy zmieniają buty na bardziej sportowe, przebierają koszulki... a niektórzy nic nie robią. To już chyba zależy od własnych upodobań. Ważne, żeby było wygodnie i żebyśmy sami dobrze się czuli w swoim ciele. Bo jeśli każdy ruch będzie nam przeszkadzał, to gdzie przyjemność z tańca?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz