wtorek, maja 08, 2012

Hobby TT na poziomie P1

Aby znaleźć partnera na zajęcia z tańca towarzyskiego, postanowiłam skorzystać z zakładki "znajdź partnera" na stronie AT Esens.


Po przekierowaniu na stronę przefiltrowałam chętnych panów do tańca z Wrocławia o wzroście powyżej 180cm. Napisałam dwie wiadomości do wybranych użytkowników i... znalazłam partnera!
Jako, że chcieliśmy zacząć od razu, odpowiadał na tylko kurs na poziomie P1, czyli kontynuacja po czterech zajęciach na P0. Przyznam, że miałam wiele wątpliwości przed pierwszymi zajęciami. Po pierwsze nie znam swojego partnera, a po drugie, to już nie są zajęcia zupełnie od początku, mogę nie dać rady!
I jak było? Najpierw nie nadążałam za krokami. Deptałam kolegę, nie mogliśmy się zgrać. A do tego dochodziły kolejne kroki... Z czasem jednak udało nam się nabrać rytm i zatańczyliśmy cza-czę! Oczywiście trzeba było jeszcze parę rzeczy dopracować. Instruktorem był Volodymyr, więc atmosfera jak zawsze bardzo miła. Zauważyłam, że ten istruktor ma świetny sposób poprawiania błędów w tańcu - parodiuje nasze porażki przy nauce. W ten zabawny sposób zwraca uwagę na to, co trzeba poprawić, a przy okazji jest bardzo wesoło.
Pomimo, że zajęcia są już na wyższym poziomie, to tempo nauki kolejnych kroków było wyrównane i kilka razy powtórzone elementy układu szybko weszły nam w krew.
Jeżeli mieliście kiedykowiel do czynienia z tańcem i szybko uczycie się nowych kroków, to śmiało można się zapisać na zajęcia z poziomu P1. Uważam jednak, że jeśli jest możliwość rozpoczęcia kursu od P0, to warto. Pierwsze nawyki nabyte od postaw (nawet na czterech lekcjach) są bardzo ważne w nauce - i tak od P0 do P3, a może i dalej...
Na następnych zajęciach zajmiemy się innym tańcem, ciekawa jestem jakim!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz